środa, 26 września 2012

Kapusta z wrzosem...czyli jesień na balkonie

Ogłaszam trzecie podejście do przyjaźni z wrzosem :) Na balkonie wylądowały dziś piękne dwa okazy...mam nadzieję, że tym razem nasza przyjaźń będzie dłuższa niż z ostatnimi sztukami. Prawdą jest bowiem, że już dwa razy kupowałam wrzosa i zawsze mi padał :( zsychał się niemiłosiernie i na tym kończyła się nasza historia. Fakt faktem, padał zawsze wtedy kiedy nie było mnie w domu przez parę dni, bo akurat lądowaliśmy w szpitalu. Mam nadzieję, że tym razem obędzie się bez żadnych nieprzyjemnych niespodzianek (zwłaszcza tych szpitalnych).
Bardzo możliwe, że wrzos pod "czułym" okiem mężczyzny nie dał sobie rady :)

Do towarzystwa wrzosy dostały kapustę ozdobną. Od kiedy ją zobaczyłam jakiś czas temu nie mogła mi wyjść z pamięci. I wreszcie jest! Wygląda wprost uroczo w całej tej kompozycji. Kto by pomyślał, że kapucha potrafi być tak piękna.

O tak, taki jesienny balkon w zieleniach i fioletach, przełamany czerwienią ozdobnych papryczek (które de facto na początku też były fioletowe lecz powoli zmieniały kolor) BARDZO mi się podoba.





A w tle moje ukochane cyprysy...pierwsi domownicy na naszym balkonie. Od końca marca dbam o nie czule, a one odwzajemniają się i rosną bez żadnych kaprysów.
Z tymi cyprysami zaczęła się również moja miłość do kwiatów...ale o tym może opowiem wam kiedy indziej.





Jesienne znajdy...prawie spadły mi na głowę :)



Miłego dnia !!!

2 komentarze:

  1. Uwielbiam wrzosy. :-) Marzy mi się dom na wrzosowisku.
    A ta kapusta ozdobna to pierwsze słyszę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też niedawno ją odkryłam, lecz była to miłość od pierwszego wejrzenia :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...