środa, 5 września 2012

Postarzany taboret i decoupage krok po kroku

Pisałam wczoraj o moim starym (już nowym) taborecie. Robiłam sobie przerwy w jego renowacji, więc w sumie zszedł mi na tym cały dzień. Efekt mojej pracy bardzo mnie zadowolił. Tak jak większość rzeczy, o których piszę, tak i decoupage robiłam pierwszy raz. Nie wiem czy zrobiłam dokładnie tak jak miało być ale taboret wygląda ładnie.



Taboret po przetarciu papierem ściernym pomalowałam w całości farbą. Ja cały czas zużywam farby do ścian, pozostałe jeszcze z remontu. Ta na krześle jest w kolorze..."aromatycznego kardamonu" :)






Wycięłam z papieru do decoupagu różane motywy, które bardzo mi się spodobały. Dokładne wycinanie różyczek było najbardziej mozolnym zajęciem.


Na pierwszą warstwę farby nałożyłam następnie smugi białego koloru. Aby efekt był bardziej naturalny wytarłam te białe smugi papierem ściernym.

Dopiero wieczorem zabrałam się do klejenia różyczek.
Na początku zmoczyłam papier w ciepłej wodzie. Następnie posmarowałam nakładany wzór klejem do decoupagu. Po dokładnym przyklejeniu przesmarowałam wierzch kwiatów preparatem.
Kiedy róże były dobrze doklejone zabrałam się do wykańczania lakierem. Ja mam akurat preparat 2 w 1, klej i lakier. Nałożyłam kilka warstw lakieru, z odpowiednimi przerwami między każdą aplikacją - około 30 minut.



Mój preparat to Vernis Colle - klej i lakier w jednym. W sklepie dla plastyków kosztował niecałe 19 zł. Na allegro można kupić tańsze preparaty. Następnym razem tak zrobię :) 



A oto efekt końcowy: taborecik pełni obecnie funkcję stolika nocnego :) ...tymczasowo.



Lakierem pomalowałam tylko górę taboretu. Specjalnie zostawiłam matowe boki i nogi - takie bardziej mi się podobały. Nogi taboretu dodatkowo ozdobiłam małymi kawałkami tasiemki 12 mm.


Pozdrawiam !!!

1 komentarz:

  1. Eulalio- taboret pięknie wygląda!. Super odnowa i fajnie opisałaś etapy.
    Czuję, że posmakowałaś decoupage i ... czekam na następną pracę :)

    OdpowiedzUsuń