poniedziałek, 10 grudnia 2012

Słów kilka o bombkach

Witajcie! 
W moje ręce trafił ostatnio nowy numer Werandy. Więc sobie go czytam i cieszę oczy ładnymi wnętrzami.
Bardzo przypadł mi do gustu krótki artykuł o bombkach. Nawet nie miałam pojęcia, że taka była ich historia :)
"Dawno, dawno temu żył sobie w Niemczech ubogi rzemieślnik pracujący w hucie szkła. Nie miał pieniędzy na jabłka i orzechy, które wtedy wieszano na choinkach, zrobił więc szklane dekoracje. Lane były za ciężkie, co innego napełnione powietrzem. (...)"



A dziś widzę, że czeka mnie lektura nowego, świątecznego wydania  Green Canoe Style :)
Już się cieszę.
No nic, pozdrawiam Was i zabieram się do GC.

Przed chwilą na naszym balkonie wylądowały sosnowe gałęzie prosto ze wsi :) Ojjjjj ależ radość. 
Girlanda świąteczna powstanie jak nic.


Pozdrawiam!






6 komentarzy:

  1. Piękne zdjęcia w tym numerze Green Canoe:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Green Canoe już poczytałam i pooglądałam fotografie. Oglądając takie zdjęcia zawsze do głowy przychodzą nowe pomysły. Ciekawe co zalęgło się w Twojej główce?
    Twoje wianki zawsze mnie zachwycają i jestem bardzo ciekawa co nowego upleciesz.... Czekam z niecierpliwością na fotki. Uściski.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwsza bombka idealna na moja tradycyjnie białą choinkę:) Czytałamjuz ten numer "Werandy, ale na historię bombek nie zwróciłam uwagi...
    Pozdrawiam cieplutko
    m.

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie u Ciebie, na prawdę ciekawie. pozdr

    OdpowiedzUsuń
  5. Alez piekne ozdoby! Ta pierwsza biala bombeczka - cudo! :-) Dzieki za milutkiego posta :-)pozdrawiam cieplo

    OdpowiedzUsuń