piątek, 6 września 2013

...small pleasure...

Witajcie.

"Small pleasure" obowiązkowe każdego dnia.
Coś co wzbudza uśmiech na twarzy. 
Niby nic, a jednak.

Przez przypadek udało mi się kupić u tzw. "Chińczyka" cudną kredową mini tablicę.
Jest wielkości ramki na zdjęcia.
Kosztowała całe 5,99 zł.
Za każdym razem gdy na nią patrzę mam uśmiech od ucha do ucha :)
Marzy mi się jeszcze kiedyś taka ściana pomalowana farbą tablicową.



Lubicie borówki?
Ja uwielbiam.
Mogłabym je jeść tonami.
A w rewelacyjnych foremkach Ib laursen...poezja :)


Poniżej garstka inspiracji, oczywiście znaleziona na pinterest.
Co powiecie na taką ścianę?
Ja mam niecny plan aby jednak spełnić swoje marzenie i namówić B. na zrobienie czegoś takiego w jadalni.

Ściskam Was gorąco i dziękuję za Wasze ciepłe komentarze i obserwowanie mojego bloga.
To niesłychanie miłe :)








8 komentarzy:

  1. A ja właśnie mam takową ścianę teraz w kuchni, niedługo pokażę:-) buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  2. Pomysł jest szalony!!! I fajowy :))) A tabliczka słitaśna :) Mała rzecz, a cieszy :) Też tak mam :)
    Trzymam kciuki za realizację pomysłu!!

    OdpowiedzUsuń
  3. borówki pychota, ale cena niestety nie spada w ogóle w tym roku

    OdpowiedzUsuń
  4. Też mi się marzy taka ściana ale do obecnej kuchni nie pasuje_(

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne te ściany pomalowane farbą tablicową. Mój Maluszek miałby zabawę:-)
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam też swoją czarną i tablicową i magnetyczną ścianę. Myślę o pokoju synka ale to są plany.
    Uwielbiam borówki !!!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. :) Ja kocham tablice różnego rodzaju, już od dzieciństwa były moją ulubioną i niezbędną zabawką;) i tak zostało do dziś... mój nauczycielski zapał nie opadł;) Borówki również uwielbiam - wczoraj kupiłam pół kg i jem co chwila;)

    OdpowiedzUsuń
  8. o jaka świetna ta tablica:) ja własnie ostatnio myślałam o znalezieniu jakiejś do kuchni:)
    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...