sobota, 26 kwietnia 2014

Obrazki dla maluchów i stara nowa tablica



Hej wszystkim!

Dziś kolejna porcja książeczek dla naszych najmłodszych.
Mogę odmówić kupna kolejnej zabawki, ale książeczki nigdy.
Tak już mam, że książki zawsze były obiektem moich zainteresowań od najmłodszych lat.
W dzieciństwie wolałam księgarnie niż sklepy z zabawkami :)

Już kiedyś polecałam Wam książeczki z wydawnictwa Olesiejuk, całą serię OBRAZKÓW DLA MALUCHÓW.
Moje dziecię za sprawą Wielkanocnego Króliczka stało się posiadaczem kolejnej pozycji z tej serii, tym razem " Gry i zabawy dla najmłodszych".
Te książeczki to mistrzostwo, mój maluch je uwielbia. Od Pań w księgarni wiem, że rodzice bardzo je sobie chwalą i polecają.


Przy okazji chciałam Wam pokazać moją staaarą tablicę.
Tablica ma hmmm, jakieś 24 lata :) Wygrzebałyśmy ją ostatnio z mamą, z piwnicy.
Była w opłakanym stanie. Już miała iść na śmietnik, ale postanowiłam ją jeszcze ratować.

Niebieska farba, kawałek tapety (właśnie taką sówkową tapetę Maksio ma u dziadków teraz)
i drzazga w dłoni, no i jest :)
Odnowiona!
Co prawda sama farba tablicowa jest już mooocno zużyta, ale w tej chwili nie będę nic więcej przy niej robić. Mam w razie czego okleinę tablicową.








Zobaczcie jakie wyraźne i ładne obrazki są w tych książeczkach.
Mój Maksiu jest ich fanem już chyba pół roku. Bardzo wcześnie mu kupiłam pierwszą z tych książeczek (Wieś) i ku memu zdziwieniu od razu się zainteresował.


Książeczki są też bardzo mądre, gdyż jak widzicie w prosty sposób przekazują na co dzieci powinny uważać. Taka nauka przez zabawę.




A poniżej przedstawiam jeszcze dwie inne ksiązki, które uważam za bardzo godne polecenia.
Są piękne. Przejrzałam już mnóstwo książeczek w księgarniach i muszę przyznać, że niektóre są najzwyczajniej w świecie brzydkie. A te ujęły mnie tymi ślicznymi obrazkami.
Pierwsza to "Przygody zabawek", a druga " Dawniej i dziś. Jak żyły dzieci przed stu laty, a jak żyją dzisiaj."





A Wy macie książeczki, które możecie polecić???
Jakieś sprawdzone tytuły?
W tej chwili najbardziej interesują mnie te z twardymi stronnicami, choć i one nie są maksioodporne :)
Ale inne polecenia też są mile widziane.

Uściski!!!
Ania

6 komentarzy:

  1. Cudnie wydane ksiazeczki! Masz rację, nie warto na książkach, szczególnie dla dzieci oszczędzać! Ja mam najlepsze wspomnienia ze swoich, które miałam jako dzieciqk i dziś kiedy widzę "Na jagody" mam uśmiech od ucha do ucha :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, te obrazki dla maluchów, to świetna sprawa.
    Wiem, bo na codzień w pracy korzystam :)
    Pozdrowienia dla mieszkańców tego uroczego pokoiku.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się, te książeczki są godne polecenia dla maluchów, ta seria naprawdę udała się wydawcy. Dzieciaczki dzięki takim książeczkom w przyszłości będą miały zamiłowanie do książek, uczą się w prosty sposób przez zabawę co jest co, zapamiętują nazwy zwierząt i przedmiotów ... dzięki tym pięknym obrazkom. Dzięki książkom w znacznym stopniu kształtuje się ich osobowość.
    Serdeczne pozdrowienia.
    malesloneczko85

    OdpowiedzUsuń
  4. Olesiejuk - znamy:) Jak będzie starszy - sięgnij po Tulleta. Rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja córeczka ma skończone 14 m-cy i też kupuję jej głównie książeczki z twardymi stronami. Niestety i takie zostały przez nią "uszkodzone". Dla mnie najważniejszy jest fakt, że wykazuje nimi duże zainteresowanie. Od rana przynosi mi do łóżka bajki, otwiera, pokazuje paluszkiem na dany obrazek i tylko "sie, sieee!" - co oznacza, że mam jej opowidać co na nim widać. Co do sprawdzonych tytułów to ja polecam bajeczki Małgorzaty Strzałkowskiej (Wydawnictwo Bajka: http://bajkizbajki.pl/ksiazki/grupy-wiekowe/1-3 ). Dla mnie one są o tyle dobre, że moja córka na czytanym przeze mnie tekście skupia się póki co tylko kilka minut, więc taka bajeczka jest w sam raz. Zauważyłam też, że ukazała się nowa seria "Zgadywanki dla maluszka" ( http://bajkizbajki.pl/ksiazki/serie-wydawnicze/zgadywanki-dla-maluszka ), którą mam zamiar kupić. Na wielu blogach polecana dla maluszków jest książeczka Erica Carle "Bardzo głodna gąsienica". Mojej córci niestety nie przypadła ona do gustu (na razie). Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. ALeż pięknie u Was w pokoju!!!A książki to ważna rzecz!!!Ja zaczynałam czytać moim jak tylko chciały słuchać a efekt niestety nie jest satysfakcjonujący mnie,ponieważ u mnie dom jest zawalony książkami,po prostu książki są wszędzie a dzieci,cała trójka czyta ogromne ilości książek.To akurat mnie cieszy ale dom pełen książek powoli mnie męczy:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...