niedziela, 4 maja 2014

Wypoczęta i szczęśliwa



Cześć kochani !!!
Jak minęła majówka?
 Nam wspaniale.
Szkoda, że pogoda była w kratkę. Mimo tego, gdy tylko wychodziło słońce czerpaliśmy tyle ile się da z pięknej pogody. 
A nawet deszcz na coś się zdał, ponieważ w kałużach które powstały nasz synek zrobił sobie plac zabaw :)
Odkrył co to znaczy bawić się w błotku. Ojjjj spodobało mu się.
Dobrze, że zabrałam mu sporo ubranek na zmianę. Dziecię mogło szaleć ile wlezie, a to że był brudny i mokry, co tam.


W tym roku udało mi się nazbierać pędów sosnowych i już się robi pyszny syrop :)
Nawet nie wiecie jak się cieszę, że coś sama przygotuję.Zrobiłam go pierwszy raz w życiu.
Najłatwiej iść do sklepu i kupić gotowy produkt. 
Nic jednak nie równa się ze zrobieniem czegoś własnymi rękoma. 
Spacer do lasu na polanę, 
gdzie pachnie jak nigdzie indziej, 
gdzie nagle przemknie sarna, 
gdzie słychać ptaków śpiew. 
Ojjj tego w żadnym sklepie się nie kupi.




Przy okazji odkryłam, że na tej polanie będzie pełno poziomek i jeżyn !!!
Z pewnością tam powędruję, gdy nadejdzie ich pora. Mam nadzieję, że mnie nikt nie ubiegnie :)



Dziękuję Wam moi drodzy za te fantastyczne komentarze z poprzedniego posta. 
Uwielbiam Was !!! :)
Wiecie jaki miałam uśmiech od ucha do ucha, gdy weszłam po powrocie do domu i popatrzyłam na moją półeczkę. Kocham ją!!!
Ściskam ciepło, bo w domu ziiiiiimno.
Buziaki ogromne!
Ania



14 komentarzy:

  1. Ja też uwielbiam zapach lasu i ten szum drzew :) O takim syropie słyszałam,choć nie miałam z nim do czynienia. I masz rację Aniu-jak się coś zrobi samemu to ma się potem dużą satysfakcję,że to ja sama,tymi łapkami zrobiłam :) Ja ostatnio robię "miód" z mniszka ;p
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana ja się już drugi rok przymierzałam do tego miodu i znów się nie wyrobiłam :D Może następnym razem. Kiedyś go w końcu zrobię. Napisz koniecznie jak ten miodzik wyszedł. Uściski ogromne!

      Usuń
  2. oj zdrowy syropek bedzie :) a dziecko brudn to szczęliwe dziecko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, dokładnie :-) choć mój syn jak już się brudzi to na całego ;-) pozdrawiam!

      Usuń
  3. Naładowałaś akumulatorki ,to wspaniale.
    Syrop sosnowy jest rewelacyjny na kaszel i przeziębienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten weekend nastroił mnie niesłychanie pozytywnie :-) a kiedy patrzę na moje słoiki to buzia cieszy się od ucha so ucha.

      Usuń
  4. Las przepiękny. Rzeczywiście najłatwiej iść do sklepu i kupić gotowy produkt, natomiast radość niesamowita jak zrobi się coś samemu. Ja zrobiłam syrop/miód z mniszka, podobnie jak moja poprzedniczka :) Domowa spiżarnia w tym roku nie będzie świecić pustkami :)
    Pozdrawiam serdecznie-Dominika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę wypróbować ten miód w przyszłym roku. Obowiązkowo! Uściski!

      Usuń
  5. Właśnie u mnie w pracy dziś koleżanki rozprawiały na temat tego syropu:) Proszę a ja las mam pod nosem i jak widać szewc bez butów chodzi... :) Półka wyszła fantastyczna więc nie masz się co dziwić, że się podoba. Czekamy na więcej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, jeszcze nic straconego z tym syropem :-) ruszaj na zbiory. Pozdrawiam!

      Usuń
  6. Piękny las wspina się ku niebu
    długie lata też rośnie
    żeby potem już stary
    mógł zaszumieć radośnie
    Żeby potem gdy słońce
    nad górami hen gaśnie
    mógł spragnionym marzenia
    ludziom zaszumieć baśnie.

    Wypoczęta i jeszcze syropek apetyczny zrobiony. A największą frajdę pewnie miało maleństwo :)
    Pozdrawiam malesloneczko85

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maleństwo było zachwycone ;-) pozdrawiam!

      Usuń
  7. Hej kochana. Ale cudne klimaty.... wow. Chcialabym sie tam przeniesc.... p.s moj maly juz pokochal jedną z ksiazeczek ktore polecalas. P.s jakby co skrzynka czeka na Ciebie. Buzka

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękna majówka...oby więcej takich dni...Pozdrawiam
    kasiaathome.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...