czwartek, 18 września 2014

Nasze wakacyjne wspominki.



Najwyższa pora przerwać to milczenie.
Kochani moi, witajcie!
Obiecywałam Wam zdjęcia z naszych wakacji.
Myślałam, że uda mi się napisać szybciej, a tu proszę... połowa września.
Kiedy tylko wróciliśmy ze Świnoujścia dopadła mnie rzeczywistość i konieczność intensywnych przygotowań naukowych.
We wtorek miałam dość ciężki egzamin i cały czas poświęcałam na naukę.
A żeby stresów było mało to mój szkrab się rozchorował, skutecznie spędzając mi sen z powiek.
Tradycyjnie zaraził  mnie oraz dziadków.
Mam nadzieję, że pójdzie ku lepszemu, bo mały dostał nowe leki i temperatura trochę spada.
Ufffff.
Ale koniec o złym, teraz będzie o dobrym :)

Trochę wspominek.
Sporo mamy zdjęć. Choć powiem Wam, że uchwycenie mojej małej pędzącej strzały graniczyło z cudem.
Pod ostatnim postem zachwycałyście się, że byliśmy 3 tygodnie nad morzem.
Powiem zupełnie szczerze, że nigdy nie wróciłam tak wykończona :)
Ciągła bieganina za Maksiem, który musiał zobaczyć wszyyyyyystko!!!
Przez te całe 3 tygodnie udało mi się usiąść na plaży na 15 minut.
RAZ!
Pozostały czas spędziliśmy w biegu. Mam małego maratończyka w domu.


 Udały się nam te wakacje nad morzem.
Świnoujście bardzo mi przypadło do gustu. 
Zwłaszcza o 7 rano, kiedy na plaży było baaardzo mało osób :)
W tym czasie my zaczynaliśmy nasze spacery...a Maksio chlapanie się w morzu. Tak, tak...jedyne dziecko w tym wieku, które było o tak wczesnej godzinie na plaży i w wodzie.


Obiecuję pokazać Wam w następnym poście fantastyczne miejsce.
Cafe KREDENS.
Byłam zachwycona, więc zrobiłam sporo zdjęć.
I obiecuję, że kolejny post będzie szybciej niż ten ;)

***

Nawet nie macie pojęcia jaka miła niespodzianka mnie spotkała.
Wracamy sobie pewnego dnia z plaży, akurat moje dziecko stwierdziło, że urządzi mały popis focha tuż przy ulicy.
Stoję, tłumaczę...a tu nagle mija mnie pewna para...
patrzę na NIĄ...ona na mnie...chwila, chwila, ZNAM TĘ TWARZ...
patrzę na NIEGO...o rety!

MIMI I ZORKI !!!!!!

Szok. Do tego stopnia, że mnie zatkało. A że mój mały nadal stawiał opór to musiałam zająć się nim, bo bym za nimi pobiegła :)))
Zamieniłyśmy później z Moniką parę zdań przez internet.
Fantastycznie było ich zobaczyć. 
Zaglądając regularnie na Myszkowca cały czas uśmiechałam się wiedząc, że w sumie to ciągle gdzieś obok siebie jesteśmy :)
Miło tak zobaczyć na żywo osoby, które zna się od dłuższego czasu i bardzo lubi.
Tak zwyczajnie idących na plażę z torbami, deską. Albo spotkać później Sebastiana mknącego na rowerze :)
Ściskam Was kochani!

Przywiozłam sobie od Mimi śliczny drobiazg, ale o tym innym razem.




Udało nam się zrobić sobie wycieczkę do Ahlbecku.
Piękne miejsce.
Bardzo nam się podobało.
Choć nasz szkrab nie podzielił entuzjazmu rodziców i babci, i jak tylko znaleźliśmy się po niemieckiej stronie zaczął płakać i marudzić. I tak do samego powrotu z wycieczki.






No dobrze, to tyle dziś.
Mam nadzieję, że jeszcze o mnie pamiętacie :)
Obiecuję się poprawić z pisaniem.
Bo zaglądam do Was regularnie! :)

Buziaki ogromne!!!
Do następnego razu.
Ania

12 komentarzy:

  1. Przepiękne zdjęcia! Masz talent, kochana. Cudne. Ah, zazdroszczę takich porządnych wakacji....

    Zapraszam do siebie! Będę do Ciebie wpadać jeśli pozwolisz:)
    http://domprzywiosennej5.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klaudia, nawet nie wiesz jak mi miło. Lubię robić zdjęcia, choć jak na razie bardzo amatorsko. Rozgość się u mnie, bardzo się cieszę. Pędzę do Ciebie. Buziaki!

      Usuń
  2. mimo maratonu fajny urlop i super ze spotkałas Mimi i zorkiego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojjjj tak, super wakacje. Teraz kiedy zaglądam na bloga Mimi i widzę zdjęcia, to tak mi fajnie, bo przecież to trochę i moje miejsca. I tęsknię za plażą. Ściskam!

      Usuń
  3. Piękne zdjęcia, piękne wspomnienia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne zdjęcia, mimo waszego ciągłego biegu pokazują relaks :) uściski prosto z wakacji :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękne wspomnienia, aż łezka zakręciła mi się w oku! Wspominam i tęsknię za morzem, pogodą i bieganiną za Maksiem.
    Zdjęcia przepiękne, wspaniała pamiątka. Jest co wspominać. Całuski :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Aniu zdjęcia są przecudowne! Mam wielką chęć tam pojechać... :)

    OdpowiedzUsuń
  7. śliczne zdjęcia! widać, że piękie wypoczywaliście :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ładne zdjęcia :) ..i kredens ! wspaniałe miejsce.

    OdpowiedzUsuń
  9. a gdzie jest ten sklepik dokładnie? Jestem często w Świnoujściu ale nie kojarzę w ogóle

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...