piątek, 31 stycznia 2014

BRÅKIG w IKEA oraz wyczekiwane przez wszystkich wyniki zabawy

Witajcie drogie koleżanki. Wiem, wiem, czekacie niecierpliwie na wyniki. Potrzymam Was jeszcze sekundę w niepewności. Mam nadzieję, że mimo wyczekiwania zainteresujecie się zdjęciami limitowanej kolekcji IKEA.

BRÅKIG


bo o niej mowa, to chyba wymarzona kolekcja dla niejednej z nas. Jak dla mnie 100% skandynawskiego stylu. Wspaniałe pastelowe kolory, łączone z naturalnym drewnem. Róż, mięta! Cudowne. 
No i te formy, proste i minimalistyczne. Krzesła są zachwycające. Gdyby nie to, że krzeseł mamy tyle ile potrzeba, to chyba nie przeszłabym obok nich obojętnie. A tak to jedynie muszę nacieszyć oczy. 
Ale na pudełka w miętowe romby chyba się skuszę. 

Poduchy są w niesamowicie pozytywnych kolorach. Ja akurat mam trzy poduchy od naszej blogowej Lucy, dokładnie w tych samych barwach. Aaa, te miseczki, te stoliki. Kolekcja marzenie. Gdyby nie to, że poczynaniom dekoratorskim powiedziałam chwilowo dość, to chyba wszystko trafiłoby do naszego domu. 
Kolekcja ponoć w lutym ma pojawić się w IKEA. Podoba się, prawda? Po co pytam, jestem o tym święcie przekonana. 


zdjęcia pochodzą ze strony KLIK

***

Już dobrze, nie będę wam dłużej podnosić adrenaliny. Choć i tak jestem przekonana, że większość z Was od razu zjechała do tego punktu. 
Kochane, dziękuję Wam ogromnie za TAK LICZNY udział w CANDY. Zaskoczyłyście mnie bardzo pozytywnie i aż żal, że tylko jedną z Was mogę obdarować. 


Z przyjemnością ogłaszam, że nagrody wygrywa

malesloneczko85
Z chęcią ustawiam się w kolejce po te śliczne podstawki i cudowny kubeczek :).
Może mi dopisze szczęście i wypiję z niego niejedną herbatkę lub kawę :)
Pozdrawiam.
malesloneczko85@interia.pl

Tak więc Drogie Małe Słoneczko, czekam na namiary adresowe, abym mogła przesłać Ci te cuda.

Jeszcze raz dziękuję. Jesteście fantastyczne. 
Pozdrawiam
Ania

poniedziałek, 27 stycznia 2014

My minty love! Ib Laursen and more...

Kochane, czy Wy też czujecie takie miłe podekscytowanie, gdy kurier przynosi paczkę? Szczególnie gdy jest to paczka od naszej miętowej Ewy. Uwielbiam te pięknie zapakowane pudła. I zgodnie z pieczątką, którą znajdziecie na każdym z nich UŚMIECHAM SIĘ od ucha do ucha.


Kiedy tylko zobaczyłam miętowe zapowiedzi Ib Laursen, wiedziałam że muszę je mieć. Idealnie pasują do naszego mieszkania. Pled i poducha bajecznie wyglądają na szarej kanapie, pod turkusową ścianą. Uwielbiam motyw gwiazdek, więc tym bardziej kolekcja przypadła mi do gustu. Kiedy tylko będę miała dobre światło, a oto niestety baaardzo trudno u nas, pokażę Wam jak to wszystko wygląda. 

Nie byłabym sobą, gdybym nie kupiła jakiegoś miętusa do kuchni, a że kieliszków do jajek w domu nie mieliśmy to akurat. A mini miseczka to już taki kaprysik. Piękny jest ten kolor. Jestem nim zachwycona. 


Oba nowe kolory w wiosennej kolekcji szalenie przypadły mi do gustu. Uwielbiam zarówno miętę jak i szarość. Nieodmiennie zachwycam się zdjęciami kolekcji Ib Laursen. Ja nie będę szaleć z nowymi talerzami, czy kubeczkami, mam ich już trochę. To co nabyłam u Ewy, w zupełności wystarczy z miętowej kolekcji. 





Chciałam Wam jeszcze pokazać nowy zegar. Ostatnio Eva z Pyrowego Zakątka pochwaliła się nowymi nabytkami, między innymi takim czarnym egzemplarzem. My kupiliśmy go z myślą, że trafi do mojego starego pokoju u rodziców, który będziemy wkrótce odnawiać. Jak na razie ulokowałam go w naszym salonie. Jest fantastyczny w tej czerni. Mam już identyczny, tyle że miętowy, który wisi dumnie w jadalni. Uwielbiam ten wzór. Bardzo prosty, pasuje praktycznie do każdego miejsca. Kupiłam go w TESCO.


Pozdrawiam 
Ania





sobota, 25 stycznia 2014

Relaks w pełni.

Czas pędzi jak szalony. Całe szczęście miałam okazję spędzić wczoraj fantastyczne popołudnie z jedną z blogowych koleżanek, Kasią z bloga Kreatywne życie. Czas tak szybko minął na miłych pogaduchach, nawet nie zauważyłam kiedy dobrnęłyśmy do wieczora. Lubię takie pozytywne osoby, w pełni się można zrelaksować. 

Aby dopełnić relaksującej atmosfery zrobiłam sobie wczoraj malutki prezent, a mianowicie kupiłam pięknie pachnące mydełko. Lubię zapach wanilii. Mydlarnia u Franciszka, bo tak nazywa się sklepik, to miejsce gdzie dostaniecie kosmetyki naturalne - olejki, sole, mydła.


Wreszcie zrobiło się u nas zimowo, bo do tej pory tylko słyszałam, że gdzieeeeś tam w Polsce jest biało. U nas było szaro, buro i ponuro. Wczoraj, kiedy wyszłyśmy z Kasią po naszych pogaduchach wymarzłam dość mocno. Mroźny wiatr dopełnił dzieła. Urządziłam sobie wobec tego wieczór SPA. Świece, ciepła kąpiel, ślicznie pachnące kosmetyki. Pomogło, wygrzałam się jak potrzeba.



Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego weekendu.
Ania


sobota, 18 stycznia 2014

Moja mikro wizualizacja.

Pamiętacie, jak ostatnio pisałam że muszę przemyśleć co bym chciała z H&M HOME. Chciałabym poszewki, ale oczywiście nie mogę się zdecydować które. Podobają mi się wszystkie i wszystkie pasują do naszego salonu. Tylko po co mi kilkanaście poduszek. Hmmm? 
Więc co zrobiła sprytna Ania? Postanowiła sobie zwizualizować kanapę i poszewki. A co!
Zdjęcie zrobione w marnym, wieczornym oświetleniu jakoś obleci. Moja wizka (jak to nazywa mój B. wizualizacje) to raczej skromniutkie zabawy z programem graficznym. Mimo wszystko dały mi jakiś obraz tego jak te poduchy będą wyglądały.
Jeśli myślicie, że dzięki temu już wiem jaki zestaw podoba mi się najbardziej, to jesteście w błędzie.
Ja jestem z tych, które jak nie wiedzą czy kupić białą czy czarną sukienkę, koniec końców potrafią wziąć obie. Ale nie tym razem. Tym razem mam zamiar się ograniczyć i nie kupować na zapas.

Wybaczcie jakość tych "sklejek". Nie znam się na tym kompletnie.
Może Wy wyrazicie zdanie który zestaw jest najbardziej udany?

zestaw 1

zestaw 2 

zestaw 3 

Do mnie najbardziej przemawiają dwie poduszki w szare paski plus biała z napisem. Jest też opcja dwie białe z napisem, plus jedna w szare paski. Co Wy na to?
Dodam, że kanapa jest szara, ściana za nią w kolorze jasnego turkusu (pozostałe ściany to dwie białe i jedna szara). Meble są białe - oczywiście ;) Jedną miętową poszewkę już mam. Ma podobny napis do tych powyżej. No i zdradzę Wam, że do miętusów w gwiazdki też poszewki muszą pasować :) 

Co powiecie na te moje zabawy graficzne? Pozdrawiam i życzę Wam miłej niedzieli. 

Ania

wtorek, 14 stycznia 2014

Spring??? Not yet...

Chyba nie będę odosobniona w stwierdzeniu, że sporo z Nas wypiera fakt, iż dopiero mamy zamiar witać się z zimą, a nie z nią żegnać. Na przekór wszelkim zapowiadaniom, że wreszcie będzie kieeedyś biało, stroimy nasze domy w klimaty iście wiosenne. Przyznam, że lekko mnie już znudziły czerwienie. Tak więc z przyjemnością rozstawiłam pastele w jadalni. 
Żeby tego było mało, to skusiłam się na zakup hiacyntów. Mam na nie uczulenie, oczy pięką, kicham, posmarkuję, ale nie jestem w stanie im się oprzeć. Rok w rok cierpię dzielnie. To chyba prawdziwa miłość :) Całe szczęście z wzajemnością, bo kwitną mi te okazy wspaniale.


Wysłałam dziś mojego B. do IKEA po nową osłonkę, bardziej wiosenną, delikatną i romantyczną. Nawet nie sądziłam, że będę nią tak zachwycona. A moje kwiecie wygląda w niej jeszcze bardziej uroczo. Przy ostatniej wizycie u Naszego ulubionego Szweda udało mi się upolować na dziale z wyprzedażą fantastyczne miętowe talerze obiadowe. Sztuka wypadła po 2 złote. Także stałam się szczęśliwą posiadaczką czterech nowych miętusów. Wprost idealnie pasują do Ibowych cudeniek, które jak wiecie kolekcjonuję z ogromym upodobaniem. A moja kolekcja IbL wkrótce się powiększy... ;)



Chciałam Wam Kochane podziękować za Wasze maile z chęcią pomocy, przy zakupach w H&M Home. Jesteście nieocenione. Jak tylko zdecyduję się co dokładnie znajduje się na mojej wish list będę pisać.

Ściskam ciepło!
Ania

piątek, 10 stycznia 2014

Nowa kolekcja w H&M HOME

Kochani, czy należycie do grona tych szczęścliwców, którzy mają H&M HOME pod nosem? Ja niestety nie. A muszę przyznać, że nowa kolekcja mnie najzwyczajniej w świecie zachwyciła. W naszym domu dominującym kolorem jest oczywiście biały. Do tego jest sporo szarości i okazjonalnie inne kolory jako akcent. Jeszcze zima się dobrze nie zaczęła, a ja już myślę o wystroju wiosennym. Poczyniłam już ku temu pewne kroki. Będzie biało, szaro i miętowo. Już myślałam, że zamiłowanie do miętowego mi przeszło. Myliłam się, a dowodem na to jest fakt, iż straciłam głowę dla miętusów u naszej Ewy z mintyhouse. Ale o tym innym razem.

W kwestii szarości totalnie zatraciłam się w kolekcji H&M HOME. Te paski w bieli i szarości podbiły moje serce. Planuję uszyć pokrowce na krzesła z drobnej, szarej krateczki z IKEA (tej samej, z której mam roletę i abażury w sypialni). Myślę, że ładnie by się komponowały z poniższymi produktami. Nadmienie, że są one destępne też w wersji jasnego turkusu.



Nasza wiosenna sypialnia też będzie głównie biała i szara. Miałam zamiar dodać jedynie dwie miętowe poduszki i pled, ale kiedy zobaczyłam tę pościel w groszki......mmmmmmmmmmm. O tak, to jest to. Jeszcze bardziej podoba mi się, z uwagi na fakt jej dwustronności.

Poszewki na poduszki w moich ukochanych kolorach. Czyż nie są fantastyczne? W salonie będzie poduchowe szaleństwo, jak nic.



Mój stary pokój u rodziców aż błaga o remont. Pora dostosować go dla Maksia. Niestety nie uda się zrobić wszystkiego tak jakbym sobie to wyobrażała, gdyż zostanie stara (baaardzo stara) meblościanka. Będzie jednak nowa sofa, generalne odświeżenie ścian, jakieś półeczki. Do tego wszystkiego idealnie pasują mi gwiazdki, które proponuje H&M w kolekcji dziecięcej. Cały czas szukałam takiej pościeli w gwiazki. I niesamowicie podoba mi się ten mały, antracywowy dywanik w gwiazki. Wystarczy dodać jakieś żywe akcenty i już. 


Poniższe francuskie propozycje również przypadły mi do gustu, choć chyba niezbyt wpasowywują się w styl naszego mieszkania. Znając Wasze wnętrza, wiele z Was będzie chciało je mieć u siebie. 




A teraz moje pytanie Drogie Koleżanki: możecie mi powiedzieć czy znacie H&M HOME w Krakowie? Czy jest tam dział dziecięcy? Nam będzie najbliżej do Krakowa. Nisłychanie żałuję, że katowicka Silesia nie otwarła jeszcze HOME-a. Chyba by mnie nie mogli wyciągnąć z tego sklepu. Rozwiązaniem byłyby oczywiście zakupy on-line. Ale i one jeszcze nie są nam dane. Ojjjj powinni to szybko nadrobić. Czyżby nie znali naszego potencjału?
No chyba, że znajdzie się jakaś dobra duszyczka, która zrobi dla mnie drobne zakupy? Nie martwcie się, nie wszystko co przedstawiłam powyżej znajduje się na mojej shop list. Chyba bym zbankrutowała. 
Kochane jeśli wiecie coś na temat Krakowa, lub możecie pomóc w zakupach dajcie znać. Będę bardzo wdzięczna. 

Uściski
Ania

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Przy świetle świec

Witajcie Drogie Czytelniczki. Przez ostatnie dni odrobinę odpoczęłam od blogowania. Nabierałam wiatru w żagle :) Po całych dniach spędzanych na zabawach z synem, zasiadałam wieczorami z kubkiem herbaty i oddawałam się błogiemu lenistwu. Uwielbiam wieczory spędzane w świetle świec. Na święta dostałam od teściów piękną drewnianą latarenkę. Jest urocza i tak idealnie pasuje do naszego kącika na komodach, że lepiej chyba nie mogli trafić.



Drewniana gwiazda, którą widzicie to hand made mojego B. Bardzo ją lubię. Marzyła mi się taka od dłuższego czasu, aż w końcu udało mi się wyprosić o jej zrobienie.


Nosiłam się z zamiarem kupna lampionu w agnethahomeAle z racji pięknego prezentu daruję sobię lampion, a kupię pudełka które mi się marzą od dłuższego czasu. Oczywiście, nie mogę się zdecydować czy BLACK, WHITE, czy HOLIDAY. Ojjjj wszystkie piękne. Kochane, może Wy mi pomożecie? Mam zamiar ustawić je w towarzystwie moich skarów na komodzie. Według Was jakie będą najlepsze? Ja chyba mam największy dylemat między BLACK, a HOLIDAY. Złoto dawałoby miły akcent. Natomiast czerń wtopiłaby się idealnie w kolorystykę. No i jestem w kropce.




Żeby było śmiesznie to mój B. był w szkole na specjalizacji z witrażu i stwierdził, że z powodzeniem takie pudełka może mi zrobić. Biorąc jednak pod uwagę jego totalny brak czasu, wolę zrobić zakupy u naszej zdolnej koleżanki.

***

Ostatnio oddawaliśmy się też kulinarnej rozpuście, gotując wspólnie je jedząc różne smakołyki. Parę dni temu wyszły nam bardzo smaczne tortille. Uwielbiam całą "filizofię" przygotowywania tortilli. To wspólne mieszanie składników, wedle upodobań jest niesłychanie miłe i najzwyczajniej w świecie cieszy i bawi. 

Do tortilli w której znalazł się: kurczak, pomidor, zielony ogórek, kapusta pekińska i natka pietruszki dodałam sos własnej roboty. Do sosu użyłam: majonezu, keczupu, drobno posiekanej cebuli, posiekanej natki pietruszki, przeciśniętego ząbka czosnku i soku z cytryny. Całość stworzyłą niesłychanie dobrą kompozycję.


Uściski.
Ania



środa, 1 stycznia 2014

Witajcie w Nowym Roku

Witajcie Kochani w Nowym Roku. Mam nadzieję, że spędziliście wczorajszy dzień udanie. Nieważne czy na dużej imprezie, czy w domu pod kocykiem, ważne aby w pogodnej atmosferze. Nasz Sylwester był domowy. Co nie znaczy, że nieudany. Maksiu co prawda oponował przy usypianiu i już myślałam że będzie czekał do fajerwerków. Koniec końców dziecko zasnęło, a my zabraliśmy się do leniuchowania przed telewizorem. Była smaczna sałatka, było moje ulubione białe wino, camembert do przegryzienia. Czego chcieć więcej. 

Tak sobie myślę, że skończył się chyba najbardziej wyjątkowy rok mojego życia. Pierwszy rok bycia mamą. Często narzekałam na zmęczenie, to psychiczne i to fizyczne. Często denerwowałam się przez jakieś drobnostki. Pewnie wiele rzeczy mogłam zrobić lepiej, bo zawsze można. Ale i tak jestem z siebie dumna. Dumna z mojego pierwszego roku. Dałam z siebie wszystko i kiedy widzę najwspanialszy i najszczerszy uśmiech na twarzy mojego dziecka, wiem że było warto. Rok 2013 był zarówno wspaniały, jak i bardzo ciężki. Wszystkiego trzeba się było nauczyć. Były też chwile niesłychanie trudne, które spędzały mi sen z powiek. Jednakże podsumowując go, to chyba był rok jak dotąd najpiękniejszy.

W poprzednim roku włożyłam też całe serce w nasz dom. Aby był przytulny i taki wyjątkowy, i rodzinny. Chyba mi się udało. Bo teraz każde z nas chętnie do niego wraca i cieszy się każdą chwilą w nim spędzoną.

Mam nadzieję, że rok 2014 będzie udany. Życzyłabym sobie i naszej rodzinie zdrowia i szczęścia. To jest najważniejsze. Wam też życzę samych sukcesów w tym roku, chwil spędzonych w rodzinnym gronie, spełniania swoich marzeń, tych dużych i tych malutkich, i czego tylko pragniecie. Pozdrawiam.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...