poniedziałek, 26 maja 2014

Mit Liebe...Vanilla Cherry Tea - czyli moja wygrana w MINTY HOUSE



Witajcie !!!

Kochane, dziś DZIEŃ MATKI
dlatego wszystkim z Was które mają ten zaszczyt mieć swoje pociechy składam najlepsze życzenia. 
Bycie mamą to największe wyzwanie i największa radość w życiu.
Wszystkie MAMY, jesteście wielkie!
A mojej ukochanej Mamusi 
życzę dużo zdrówka i uśmiechu :***




Chwaliłam się ostatnio wygraną u Ewy z Minty House.
Paczuszka z herbatą TAFELGUT 
przyszła do mnie w zeszłym tygodniu.

Ewuś, jak widzę Twoje paczki to aż mi się buzia śmieje :***
I to nie chodzi tylko o zawartość.
Chodzi też o podejście jakie Ewa ma do pakowania przesyłek. Pięknie zapakowana, zawiązana, z fantastyczną pieczątką, która już chyba stała się znakiem firmowym Minty House.
Kompleksowe podejście do zamówienia, czy też tak jak w tym przypadku do wygranej, od A do Z pełna profeska.
Kiedy dostaję tak pięknie zapakowaną paczkę, to celebruję jej otwieranie :)
No bo powiedzcie, czy nie przyjemniej jest dostawać coś takiego, niż pudełko z zawartością z byle jak upchanymi gazetami w środku?
No drobiazg, ale jednak :) Diabeł tkwi w szczegółach.

Ok, ok, rozpisałam się o pakowaniu, a przecież w środku piękna i pyszna herbatka !
VANILLA CHERRY TEA od Tafelgut. 
Dla fanów herbatek owocowych będzie strzałem w dziesiątkę.
Baaaardzo wiśniowa :)
Przypadła mi do gustu.





Przy okazji herbatki, której puszka wprost zachwyca postanowiłam trochę przeorganizować moją minty półkę :)
Czerwień i biel. Oj uroczo to wszystko wygląda.

Ja uciekam, zostawiam Was ze zdjęciami
 i do następnego kochani!!!
Ściskam Ania!!!

















na zdjęciach:
porcelana Green Gate - Malowane Bielą
ceramika Ib Laursen, herbata Tafelgut - Minty House
emalia Olkusz - allegro
czerwona filiżanka - Dekoria
ręcznik kuchenny - Wonder Home


czwartek, 22 maja 2014

Moje wymarzone szkiełko...czyli AGNETHA.HOME wreszcie u mnie



Kochani,
tak jak zapowiadałam dziś pochwalę się Wam jakie to piękne szkiełko nabyłam w Agi z AGNETHA.HOME, w czasie targów Papier Kamień Nożyce.

Od dawna marzyły mi się jej pudełeczka
Są tak piękne, że oczy nie mogłam od nich oderwać oglądając je w internecie, więc możecie sobie wyobrazić, że mało oczopląsu nie dostałam widząc je na żywo :)
Od dłuższego czasu zastanawiałam się jaką wersję wybrać. Aguś wyboru nie ułatwia, bo wszystkie są piękne i ciężko się zdecydować :)
Ciągle wahałam się czy srebrne (a jak już, to które srebrne) czy czarne. Kiedyś nawet myślałam o złotych, ale koniec końców niezbyt pasują do wystroju.
Decyzję zmieniałam chyba ze sto razy :)  O ile dobrze pamiętam to byłam raczej zdecydowana na czarne...do dnia wyjazdu na targi, kiedy to ubzdurało mi się srebrne.

Będąc już na miejscu, cieszyłam oczy jak dziecko :) Móc zobaczyć te szkiełka na żywo! Łał!
Wypatrzyłam sobie to srebrne pudełeczko kostkę, no ale dalej stałam i oglądałam, aż tu nagle przychodzi jakiś mężczyzna i podkupuje mi sprzed nosa to co chciałam. O rany, no to miałam problem, bo powiedziałam, że bez pudełka nie wracam :))) Wiecie, jak się baba uprze.
Dziewczyny doradzały jak mogły, za co Wam serdecznie dziękuję. Ostatecznie wróciłam do opcji pierwotnej, czyli czarnej
Muszę przyznać, że nie żałuję :))) Idealnie pasuje.
 I to nie tylko w salonie, bo obskoczyłam z nią wszystkie pomieszczenia i prezentuje się genialnie wszędzie.
 A teraz zdjęcia !!! :) Ta daaam!




















Po raz kolejny powiem, że zdolna ta nasza Agnieszka. Pudełeczko jest bajeczne
i cięszę się z niego jak szalona.  
Jesteś wielka Aga!!! :)

A dziś przyszła do mnie przesyłka od Ewy z Minty House.
Ewuś dziękuję :***
W kolejnym poście o niej więcej napiszę.

Zmykam cieszyć się piękną pogodą.
Całuję :*
Ania

poniedziałek, 19 maja 2014

Krakowskie Targi Dobrego Wnętrze - relacja !!!



Witajcie kochani !!!
Mam dla Was dziś duuuuuużo zdjęć. Czy ktoś jest chętny na 50 fotek? Czy ktoś to wytrzyma? :)
Krakowskie Targi Dobrego Wnętrza, które odbyły się w sobote były warte brnięcia w deszczu i wietrze.
A muszę Wam powiedzieć, że kiedy wyjeżdżaliśmy z domu pogoda u nas była tak okropna, iż dosłownie do ostatniej chwili wahałam się czy jechać. Mieliśmy oberwanie chmury, prognozy dla Krakowa też były fatalna, nie mówiąc już o stanie alarmowym na Wiśle.
Jednak zapał żeby tam być i zobaczyć wszystko na własne oczy wygrał i dosłownie w ostatnim momencie wbiegliśmy na peron, aby zdążyć na pociąg.

Koniec końców kiedy dojechaliśmy i zjedliśmy obiad, to przestało padać i pogoda zrobiła się całkiem całkiem.

Spora liczba świetnych wystawców. Zdolni, fantastyczni ludzie, którzy proponują dizajn szalenie przypadający mi do gustu. 
Zrobiłam sporo zdjęć. Poniżej stoiska, które najbardziej mi się spodobały.
Wybaczcie, że nie jest to super jakość, ale fotograf ze mnie marny :)

To co? Zaczynamy !!!

Na początku skorupki. No wiecie, że mam do nich słabość. FOR REST znamy nie od dziś. Piękne kubeczki, kubasy i filiżanki. Proste i wysmakowane. Wzdycham do nich od dawna, ale oparłam się pokusie ;) Tym razem.





Było też sporo lamp
Możecie się domyślić, że moje oko zatrzymało się najdłużej na tych prostych, trochę loftowych, trochę skandynawskich. 
Chętnie widziałabym u siebie te metalowe lampy - białą i szarą :) Cudne są !!!






Nie zabrakło też świetnych mebli i dodatków, które swym minimalistycznym dizajnem podbiły moje serce.
Czyż nie są wspaniałe? 
A te genialne mega spinacze? Rewelacja !!!
Ogromny zachwyt wzbudziły u mnie też te, jakby to nazwać - klosze? Te wiszące, w których widzicie doniczki. Nie można przejść obok nich obojętnie.





Coś dla dziewczynek też się znalazło. 
Przepiękne domki. Proste, które nie są przesłodzone. 
Z mebelkami i dodatkami dopracowanymi w każdym calu. 
Aż szkoda, że nie mam córeczki :)



No i krzesła i stołki. Tutaj znalazłam kilka sztuk, do których wzdycham w dalszym ciągu. 
Ojjjjj, jak ja bym chciała je mieć u siebie. 
Wspaniałe wzornictwo, wspaniała kolorystyka
Nic dodać, nic ująć. Tylko kupować :)







Poniżej jedno z moich ulubionych stoisk. Nie mogłam oczu oderwać od tych półeczek, tych pastelowych kolorów, tych drewnianych literek i tych kubeczków. Cuda !!!!!!




Szydełkowych cudeniek też nie zabrakło :) 


A tutaj kolejne ulubione stoisko. Dwie Agnieszki pokazały projekty, które z pewnością wykorzystam kiedy już będę urządzała własną łazienkę. Jak dla mnie dizajn z najwyższej półki.
Drabinki, konsole, skrzynie !!!
A ten patent na zamocowanie książek na drabinie! Fantastyczny.
Zakochałam się w ich malutkich metalowych półeczkach, które możecie zobaczyć na jednym ze zdjęć. Tak proste, a tak piękne!!!











A tu jeszcze drobiazgi, które bardzo przypadły mi do gustu. Wspaniałe bruliony w stylu retro




A teraz kochane osoba, dla której przemogłam swoją niechęć do paskudnej pogody. Gdyby nie ona, to może bym została w domu.
Aga z agnethahome!
Nie muszę jej przedstawiać, bo każda z Was zna ją doskonale. Wiele z Was miało to szczęście być już w posiadaniu jej szkiełek. Ja do nich wzdychałam od dawna, marzyłam, marzyłam i wreszcie......ale o tym później.

Kochani, na stoisku spotkałam nie tylko Agę, ale też Anię Scraperkę i Joasię z bloga A CUP OF HEAVEN.
Dziewczyny, jesteście fantastyczne, mega pozytywne, niesłychanie sympatyczne. To ogromna przyjemność spotkać takie osoby jak Wy!!! Szczerze to miałam odczucie, jakbyśmy się widziały już ze sto razy.
Mam nadzieję, że będzie nam dane jeszcze kiedyś się spotkać i dłużej porozmawiać!!!

Aguś, a Ty jesteś absolutną mistrzynią. Zobaczyć na żywo Twoje cuda, to dopiero wyzwanie!
Nastroiłaś mnie mega pozytywanie!!!
Nie ma chyba żadnej rzeczy u Ciebie, o której mogłabym powiedzieć, że mi się nie podoba. 
Twoje szkiełko, które mam szczęście mieć teraz u siebie jest piękne!!! 
Dziękuję :***

Kochane jeszcze raz Was ściskam mocno i dziękuję, że jesteście!!!!!!!!!!














Mam nadzieję, że przebnęliście przez taką ilość zdjęć.
Wczorajszy dzień nakręcił mój akumulatorek.
Obcowanie z tak wspaniałymi i zdolnymi osobami, obejrzenie tylu pięknych rzeczy, a w dodatku to wszystko w moim ukochanym Krakowie - O TAK !!! 

W następnym poście pokażę Wam jakie to cudeńko wybrałam u Agi, no muszę przyznać, że wykazałam się mistrzostwem niezdecydowania. Ale mam nadzieję, że zostało mi to wybaczone :)

***

Jeszcze rzutem na taśmę...zakochałam się ! :)
Obejrzałam obecne kampanie na Westwing (KLIK)
i zobaczcie co tam znalazłam. Jak ja uwielbiam takie półki, pudła i koszyki !!! Są boskie!


***

A tak zupełnie na koniec chciałam podzielić się z Wami moją radością.
Wreszcie szczęście w blogowych konkursach się do mnie uśmiechnęło i wygrałam
cudowną herbatkę Tafelgut u naszej kochanej Ewy z Minty House.
Dziękuję Ewuś jeszcze raz :***



Ściskam Was mocno i do napisania!
Ania


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...