sobota, 28 czerwca 2014

Balkon w stylu marine - odsłona pierwsza



Moi drodzy,
dziś pierwsze migawki naszego balkonu.
Jeszcze sporo się na nim pozmienia, ale już coś się dzieje :)
Mamy nowy kącik.
Co baaardzo mnie cieszy, bo od dawna marzyłam o takim siedzisku zrobionym z palety.

Tak jak wam wspominałam ostatnio,
 paleta poszła pod pędzel i uzyskany efekt jest dokładnie tym czego chciałam.
W planach jest jeszcze pomalowanie całego balkonu na biało,
 bo ten obecny kolor ścian jest parszywy.
Za siedziskiem będzie wysoka pergola, aby naszemu brzdącowi utrudnić kaskaderskie akrobacje. 
Też będzie biała.
Wyobrażacie sobie jak to będzie pięknie wyglądać! :)


Do naszego kąciku trafiła też wspaniała skrzynka
którą dostałam od kochanej Joasi z bloga Uwielbiam czarować KLIK. 
Wypatrzyłam kiedyś tę skrzyneczkę w jednym z jej postów, no i pokochałam od pierwszego wejrzenia. 

Joasiu, dziękuję Ci za nią pięknie! 
Jest wspaniała!
Jeśli macie ochotę na taką samą to śmiało piszcie do Joasi, 
gdyż można takie skrzyneczki u niej nabyć w cenie 50 zł (przesyłka gratis).


A co powiecie na moje poduchy?
Część z nich już znacie, to te zakupione w h&m. Doszyłam natomiast trzy nowe.
Dwie w błękitno-szare paseczki, a jedna w iście marynistycznym stylu - wykończona sznurkiem i wstążeczkami w kotwice.
Czyż one nie wyglądają pięknie? :))) 










Kochani ciągle coś mi wpada do głowy w związku z balkonem.
Ciągle coś tworzę.
Więc mam nadzieję, że Was nie znudzę postami na jego temat :)

Życzę Wam miłego weekendu!
Będzie słonecznie!

Buziaki.
Ania

poniedziałek, 23 czerwca 2014

Marine inpirations



Cześć kochani!!!

Dziękuję Wam za miłe komentarze pod poprzednimi postami i przede wszystkim za to, że ciągle jesteście.


Ciekawa jestem jak Wasze plany wakacyjne. My sierpień spędzimy nad morzem.
Mam nadzieję, że pogoda dopisze. Oby nie padało. Każdą inną ewentualność przyjmuję :)
Nie zanosi się na błogie leniuchowanie na plaży. 
Będzie to raczej pogoń za ciekawskim brzdącem.

Wnętrzarsko u nas na tapecie jest balkon.
Pojawiło się na nim siedzisko z palety. Pozostaje mi je jeszcze podmalować.
No i ogrodzenie trzeba zrobić. 
Bieganie na dół do sąsiadów w poszukiwaniu wyrzuconego buta, czy innych rzeczy, nie jest moją ulubioną dyscypliną.

Ogólnie balkon ma być marynistyczny.
Z całą pewnością coś w tym stylu przywiozę z wakacji.
A teraz tworzę szyjątka i inne rzeczy, które się pojawią w naszym kąciku.

Dziś będą same inspiracje znelezione na pinterest.
Jak tylko obfotografuję nasz balkonik, z pewnością go pokażę.









A tutaj link do ciekawego katalogu KLIK.
Ja się zainspirowałam.
Baaaaaardzo fajnie meble i dodatki. 

Zmykam i ściskam Was serdecznie.
Buziaki!!!
Ania 




środa, 18 czerwca 2014

Moje małe uzależnienie...



Witajcie kochani!
Ostatnio nie mogę rozstać się z szydełkiem, więc i posty są trochę monotematyczne :)
Dziś znów chciałam Wam pokazać,
co też wyszło z moich włóczek.
Uzależnienie? Chyba tak :)

Malutka girlanda z kwadracików.
Ojjjj, podoba mi się ona niesłychanie.
Taka bardzo pozytywna :)
 Nie omieszkałam też przymierzyć jak wygląda na mojej minty półeczce, co możecie zobaczyć poniżej.

Szydełko to dla mnie relaks.
Mam w głowie już kolejny projekt :)
Muszę tylko dokupić jeden kolor włoczki.

Dziś, korzystając z tego, że mojego szkraba nie ma w domu, uszyłam fantastyczną poduszkę.
Drugą przerobiłam, a trzy kolejne mam zamiar uszyć jutro :)))
Wszystkie będą na tarasie, który wreszcie zyskał siedzisko.
Ale to temat na inny post.



















Przy okazji pod aparat trafiły moje ukochane książki od Mimi.
Mam je zawsze w pobliżu, bo uwielbiam do nich wracać.
Część piąta przypadła również do gustu mojemu dziecku :))) z racji tego, że na okładce jest skuter.
A on ostatnio tylko powtarza "koła" "kółka" "koło" :)))
No i jeszcze "kukułka" i "mleko" są na tapecie :)








Uciekam i życzę Wam pięknego dnia i reszty tygodnia!
Długi weekend znów przed nami, więc oby pogoda dopisała.
Ściskam ogromnie!!!
Buziaki,
Ania

poniedziałek, 9 czerwca 2014

Szydełkowa girlanda CROCHET FLOWERS...



Kochane, jestem!
Pewnie nie na długo, ale zawsze coś :)
Dla relaksu, tego fizycznego i przede wszystkim psychicznego, wreszcie popstrykałam zdjęcia.

Już jakiś czas temu zrobiłam duuuużo kwiatowych girland.
Tylko najzwyczajniej w świecie, nie miałam czasu na ich obfotografowanie.

Dobrze wiecie, że uwielbiam robić te szydełkowe kwiatki.
Są tak urocze, że nie mogę dać sobie z nimi spokoju :)








Skomponowałam z nich girlandy w różnych wersjach kolorystycznych.
Myślę, że każda z Was znajdzie coś dla siebie. 
Ja muszę przyznać, że najbardziej przypadła mi wersja w pastelach, ta ostatnia.
A Wam?
Girlandy oczywiście są dostępne dla Was. 
Zainteresowane osoby proszę o kontakt na maila.
Gdybyście miały ochotę na jakieś inne połączenie kolorów lub 
większą, czy też mniejszą ilość kwiatów, 
to też dajcie znać :)


Wersja 1.


Wersja 2.


Wersja 3.


Wersja 4.


Wersja 5.


Wersja 6.


No nic, odpocyzwam dalej.
 Dziś to mi się słusznie należy, po bardzo intensywnym weekendzie.
Niestety czysto naukowym.

Uściski ogromne!!!!
Pozdrawiam,
Ania





poniedziałek, 2 czerwca 2014

Miętuski...czyli drobne przyjemności :)



Kochane!
Troszkę mnie ostatnio mało, ale niestety intensywny czas przede mną więc muszę się skupić na rzeczach bardzo dla mnie ważnych.
Wobec tego dziś baaaardzo krótko. Obiecuję to nadrobić za jakiś czas :*

Ostanio wpadłam na chwilę do DUKA i zachwyciłam się jak zwykle miętusami :)
Tym razem padło na drobiazgi w postaci cudnego stempla do ciastek oraz miętowych serwetek.
Takie tam nic, a cieszy niesłychanie :)

Ok, ja uciekam.
Ściskam Was bardzo mocno :***
Ania