poniedziałek, 26 stycznia 2015

Szydełkowy kubraczek na imbryk...



Zmiany w naszej jadalni chyba nigdy się nie skończą.
Są drobne, może niewidoczne na pierwszy rzut oka, ale są.
Mój ukochany imbryk z Green Gate, mimo że jest cudny, to ostatnio lekko odstaje od pozostałej kolorystyki.
Pomyślałam więc, że zrobię mu ubranko w mojej ukochanej kolorystyce.
Od razu padło na szydełkowy kubraczek.
Wydaje mi się, że świetnie się prezentuje.
Kolory bardzo moje, delikatna szarość i mięta w otoczeniu bieli. 
To jest to. 





Moja stara taca, która do tej pory była dość kolorowa rónież przeszła metamorfozę.
Teraz idealnie pasuje do jadalni.
Nie jest ona tak zupełnie biała :) Ma swój bardzo konkretny akcent, ale to pokażę Wam innym razem.






Na zdjęciach także kolejny z moich wspaniałych pomponów, które otrzymałam od pracowni LOVE&LOVE.
Jest piękny, malutki i miętowy. 
Już niejednokrotnie ozdabiałam nim stół.
Taki mały i prosty dodatek na stole, a tworzy wspaniały efekt.





No i co myślicie o nowym ubraniu dla imbryka?
Ja jestem nim zachwycona.
Pokażę Wam wkrótce jak prezentuje się na swojej małej półce w jadalni.


Ściskam Was ciepło!
I dziękuję za wszystkie komentarze.
Pozdrawiam, 
Ania

piątek, 23 stycznia 2015

Finał SANTA BLOGGER czyli o radości obdarowywania.



Już jakiś czas temu wspominałam Wam o zabawie SANTA BLOGGER, jaką wymyśliła Karolina z bloga Houseloves.
Miałyśmy przygotować identyczne prezenty dla wszystkich dziewczyn.
Nie chodziło o żadne drogie i wymyślne podarunki, tylko o prezenty drobiazgi.
Takie od serca, z pomysłem, rękodzieło mile widziane :)
Było mi niesłychanie miło stworzyć coś dla dziewczyn. Możecie się domyślić co to było :)
Chyba taki znak rozpoznawczy jeśli chodzi o mój handmade - czyli podkładki pod kubki oraz mini obrazy z trójkątami.
Moje podarunki możecie zobaczyć u dziewczyn na blogach.

No ale teraz zdjęcia i słów kilka o samych autorkach, bo przecież one są tu najważniejsze.








Na zdjęciach możecie zobaczyć:
- fantastyczne drukowane planery oraz grafikę w ramce, które otrzymałyśmy od Karoliny z Houseloves. Mój wisi w jadalni i specjalnie dla niego przeniosłam tablicę z IKEA, która dotychczas wisiała przy wejściu.
- niesłychanie pomysłowe zawieszki, wykonane przez Gu. Nie wpadłabym, że można tak ją wykonać :) Do tej pory Gu kojarzyła mi się z cudnymi kotkami ze swetrów, a tym ślicznym kwiatkiem mnie absolutnie zaskoczyła. http://gu-tworzy.blogspot.com/
- kolejna z dziewczyn, Ilona z bloga Przeplatane kolorami, podarowała piękne pojemniki robione na szydełku. Idealnie pasuje mojej kolorystyce. Ale pojemnik to nie wszystko. Poza tym w prezencie była pyszna, wprost obłędna konfitura z pomarańczy. Muszę zgłosić się po przepis, bo zjedliśmy ją w mgnieniu oka. Ja nie mogłam się oderwać.
- fantastyczny kalendarzyk i naszyjnik od Sandrynki, która robi piękne rzeczy z filcu. Uwielbiam takie minimalistyczne klimaty.
- zdjęcia od Kasi z bloga Architekt na szpilkach, pozwalają przenieść mi się myślami do bardzo lubianych przeze mnie stron. Uwielbiam góry, uwielbiam styl zakopiański. Bardzo piękne ujęcia.
- szara torba od Agnieszki, z wzorem diamentu, będzie jak znalazł na spacery z moim synkiem. Bardzo spodobał mi się ten diament. 
- a na koniec brelok uszyty przez Kasię z bloga Vanilla for home. Muszę przyznać, że początkowo myślałam, że to zakładka do książki :) ale chyba nie tylko ja :)


Dziewczyny, dziękuję bardzo za prezenty i Wasz czas, i zaangażowanie w zabawę.
Miło jest dostawać, ale przede wszystkim miło jest kogoś obdarować prezentem.
Bardzo się cieszę, że miałam możliwość uczestniczyć w tej akcji i poznać bliżej Was i wasze blogi.
Uściski ogromne!
Ania


poniedziałek, 19 stycznia 2015

Kreatywnie...czyli włóczka i farby...


Cześć kochani!


Ostanio mi się nie nudzi. Ciągle znajduję sobie nowe zajęcia.
Jak już mam wolną chwilę, to staram się ją kreatywnie wykorzystać.
Poza tym, że uwielbiam robić różne drobiazgi na szydełku, kocham też malować.

Niedawno spod pędzla wyszedł nowy, uroczy lokator do pokoju mojego malucha.
Z pewnością wiele z Was kojarzy tego misia z plakatów.
Ja postanowiłam zaoszczędzić i zrobić go w ramach DIY :)
Wyszedł boski! No będę nieskromna, ale jest genialny, prawda? :)



Ostatnio kącić mojego synka przeszedł metamorfozę, w sumie jeszcze nie skończoną.
Ciągle coś zmieniam, przestawiam, dodaję lub ujmuję.
Dzieje się, krótko mówiąc.

Poza obrazem pojawiła się girlanda z trójkątów i grafika z datą urodzenia (można zamówić podobną).
To też moja twórczość :)





A żeby jeszcze się czymś zająć postanowiłam zrobić nowe girlandy.
Tym razem z miękkich, włóczkowych pomponików.
Są śliczne i słodkie.
Kilka wersji kolorystycznych wkrótce trafi do nowych właścicieli.

Jeśli i Wy macie ochotę na taką girlandę to piszcie na maila
werandaeulalii@gmail.com






A na koniec jeden z moich ulubionych tworów.
Szydełkowe serduszka.
Wyszły tak śliczne, że nie mogłam oderwać oczu.
Z tego co wiem, to już ozdabiają mieszkanie jednej z koleżanek, daaaaaaleko stąd :)




Serduszka też oczywiście możecie zamawiać.
Kontaktujcie się na mojego maila.
Ta girlanda poniżej jest w tej chwili dostępna od ręki.




Ściskam Was mocno!
Następnym razem pokażę Wam, co też takiego przyszło do mnie od koleżanek, które wzięły udział w akcji SANTA BLOGGER :)

Buziaki,
Ania


poniedziałek, 12 stycznia 2015

Black & white & minty ...czyli koniecz czerwonego szaleńswa


Witajcie w nowym roku!

Po całym miesiącu świątecznego szaleństwa, pełnego ozdób, lampek, czerwoności, przyszła pora na powrót do dobrze znanych i lubianych klimatów.
Pora na wyciszenie
A nic nie sprawdzi się lepiej niż przetestowany i ulubiony zestaw kolorystyczny.
Mam na myśli black&white plus mięta.

W tym roku mam zamiar ujednolicić nasze mieszkanie w tych właśnie kolorach. 
Zazwyczaj dominowały one w sypialni i salonie.
Teraz wkraczają do naszej jadalni.

M I N T Y  P Ó Ł K A  jakiej jeszcze nie znacie.
Kocham ten wystrój. Jest taki wyciszający.

Półka przystrojona w elementy częściowo już Wam znane.
Dodatkowo przyszły czernie, m.in. w postaci baneru literowego, który uwielbiam (jest rozwieszony w kilku miejscach w domu) i wspaniałego pomponu tiulowego.
Pompon jest jednym z czterech, które dostałam w prezencie od fantastycznej pracowni LOVE&LOVE.
Kocham te pompony z całego serca. Są piękne.
Pokażę Wam resztę innym razem (choć część z Was pewnie już je pamięta z mojego profilu na INSTAGRAMIE).
Na półce też mój ukochany "smakołyk". Kakao od Nicolasa Vahe.
Jest wyśmienite. Polecam Wam serdecznie. Ja już przymierzam się do wypróbowania innych specjałów, które znajdziecie w sklepie Amazing Decor.

No to co?
Oglądamy zdjęcia?
Bardzo ciekawa jestem Waszego zdania, na temat minty półki w takim wydaniu.

Ściskam Was mocno!
Ania















Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...