poniedziałek, 19 grudnia 2016

New details




Patrząc na to, że już tylko kilka dni do świąt pozostało, bardziej by pasował post świąteczny. Pomyślałam jednak, że pokażę Wam dziś nasze małe salonowe zmiany, bo już zwlekam z nimi od jakiegoś czasu. Swoją drogą czas tak pędzi, że nie jestem w stanie tego ogarnąć. Postanowiłam trochę odpuścić, żeby nie czekać na święta z tym całym stresem i pośpiechem. To co najważniejsze będzie zrobione, a na resztę można przymknąć oko ;)

Wracając jednak do naszego salonu, to niedawno spełniło się moje marzenie i pojawiła się u nas piękna lampa tripod od WOODY WOODY. Lampa jest wykonana z litego drewna, klasyczny dizajn i najwyższej jakości materiały od razu zrobiły na mnie wrażenie. Do nas wybrałam wersję z jesionowymi nogami i czarnym abażurem. Wy macie jeszcze do wyboru wiele innych opcji, w sumie kombinacji kolorystycznych jest aż 40, bo wybieracie nogi, abażur, kolor kabla. Właśnie o taki stylowy dodatek mi chodziło. Daje bardzo przyjemne światło i sprawia, że wieczory stały się bardzo klimatyczne. Przy okazji miałam okazję poznać osobiście przesympatycznych właścicieli marki Woody Woody, więc jest mi tym bardziej miło mieć właśnie tę lampę u siebie w domu.

Tuż obok lampy swoje miejsce znalazł regał na książki od MEBEL-PARTNER. Od dawna myślałam o miejscu na książki, które do tej pory były upchnięte gdzie indziej. Optycznie lekka konstrukcja, prostota, skandynawski minimalizm. Dobrze wpisuje się w naszym wnętrzu. Co prawda na zdjęciu widać dość mało książek, ale teraz już ich ilość tutaj się znacznie powiększyła. Nareszcie mam pod ręką to co lubi najbardziej. Nie wyobrażam sobie domu bez książek. Jak dla mnie dom bez książek jest bardzo pusty i surowy. Kiedy postawiliśmy regał, to od razu stwierdziłam, że zrobiło się dużo przytulniej. 

Bardzo lubię te nasze zmiany. Teraz pozostaje tylko ubrać choinkę i czekać w spokoju na święta, a także na urodziny Maksia. Nie mogę uwierzyć, że mój maluszek kończy już 4 lata i właściwie to już duży chłopak z niego :)
















5 komentarzy:

  1. Lampa i regał świetnie się wkomponowały:) U mnie też coraz więcej książek na regale. Szkoda, że nie mam dość miejsca dla lampy. Pozdrawiam Cię Aniu i życzę miłego tygodnia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękne ! - wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo stylowa lampa, idealna w minimalistycznym wnętrzu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Też poluję na lampę na tripodzie i wciąż szukam tej jedynej : ) Ta wygląda solidnie i bardzo naturalnie, chętnie zobaczę ją w innej konfiguracji, np. z dębowymi nogami i białym abażurem. Regał również przypadł mi do gustu, ma ciekawą formę, zajmuje niewiele miejsca, a jednocześnie jest dość pojemny. Zakupy to strzał w dziesiątkę i świetnie urozmaiciły wnętrze PS: Widzę, że idea hygge to teraz wyjątkowo gorący temat :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Boski ten regał! Nie powyginały się półki od książek? Szukam czegoś fajnego na książki, na podanej przez ciebie stronie nie ma nic o obciążalności

    OdpowiedzUsuń