poniedziałek, 13 marca 2017

Naucz się żyć




Ostatni weekend spędziłam bez moich chłopaków. Mimo, że chwile z rodziną są najważniejsze, to te kiedy mam czas tylko dla siebie cenie równie wysoko. Łapię wówczas oddech i zrzucam z siebie takie codzienne stresy związane z macierzyństwem. Każda mama wie chyba o czym mówię. Ja najczęściej spotykam się wtedy z przyjaciółką, wyskakuję na pyszną kawę na miasto, albo zajmuję się tym co lubię, ciesząc się spokojem i ciszą. 

Znam mamy, które mają wyrzuty sumienia zostawiając swoje dzieci i partnerów. A nawet takie, które wcale nie mają chwili dla siebie, z tego samego powodu. Ja tak nie potrafię, a tym bardziej nie mam żadnych wyrzutów sumienia, bo nasze mini rozłąki odbywają się zawsze z korzyścią dla wszystkich. Mamy czas odetchnąć od siebie, zrelaksować się i odrobinkę za sobą zatęsknić. Z takich chwil są same plusy.

Znalazłam też chwilę na czas z książką. Już za moment swoją premierę będzie miała książka Matsa i Susan Billmarków "Naucz się żyć". W pierwszym momencie myślałam, że to kolejna książka o hygge, bo przeczytałam na okładce "Poznaj skandynawski sposób na szczęście i naucz się żyć na nowo". Ale nie, to akurat zupełnie coś innego. Ten szwedzki bestseller został napisany już dwanaście lat temu i z tego co się dowiedziałam, to jest to już siedemnaste wydanie książki, która zdobyła ogromną popularność przez te wszystkie lata. 

"Jak często czujesz, że życie przecieka ci przez palce, że towarzyszy ci lęk i stres? Czasem w codziennym pędzie niepostrzeżenie tracimy radość, jaką dają nam proste, ale ważne rzeczy. Próbując sprostać oczekiwaniom innych, tłumimy uczucia i gubimy samych siebie."

Mats i Suzan napisali ten poradnik na podstawie własnych doświadczeń i na łamach książki podpowiadają jak zaakceptować siebie, szukać w życiu celów i pasji, jak pozbyć się niepokoju o przyszłość. Autorzy radzą, aby czytać książkę powoli i skupić się na tych rozdziałach, które najbardziej nas dotyczą. 

Znajdziecie tu ponad 20 krótkich rozdziałów, m.in.: tłumienie uczuć, piętno okresu dorastania, samoocena, stres, niepokój, lęk, poczucie winy, zdrowe myśli, irytacja i złość, komunikacja, sen, barwy i kształty dobrego samopoczucia. Ja chyba najbardziej skupiłam się na rozdziałach dotyczących stresu, zgubnego perfekcjonizmu i pozytywnego myślenia. 

Być może treść nie jest bardzo odkrywcza w wielu punktach, ale czasem taka inspiracja do działania, do zauważenia problemów, czy też chęci podjęcia pewnych zmian jest potrzebna, nawet jeśli gdzieś już o tym słyszeliśmy. To co najbardziej mi się podoba w książce to cytaty. Kilka z nich z całą pewnością będę wielokrotnie powtarzać. 








3 komentarze:

  1. zdrowy egoizm , to dobry egoizm i nie trzeba mieć wyrzutów sumienia za chwilę dla siebie :)
    bo szczesliwa mama to szczęśliwe dziecko rodzina :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Taki wypoczynek i chwila oddechu jest potrzeby. Pozdrawiam 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Z pewnoscia ciekawa ksiazka, czasem takie lektury pozwalaja nam dostrzec to co najpiekniejsze i najwazniejsze tuz obok nas :)
    A ja mam jeszcze pytanie z 'innej beczki' - z kad jest ten szary kocyk widoczny na zdjeciach tuz pod Twoja reka? (ten z drobnym splotem)
    Pozdrawiam serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...