sobota, 3 czerwca 2017

Prasowanie parą i moja opinia o SteaMaster



Jak u Was z wykonywaniem domowych czynności? Które lubicie, a które nie? Ja najbardziej lubię pranie...wiem wiem, pralka pierze, ale ktoś musi załadować, później rozwiesić. Samo się nie zrobi :) Natomiast gorzej już z prasowaniem. Jest to czynność, która mnie wyjątkowo nuży. Stanie przy desce do prasowania nie jest więc moim ulubionym zajęciem i zamiast prasować całą stertę prania tuż po wyschnięciu, wolę konkretną rzecz przygotować przed włożeniem. 

Jakiś czas temu trafił do mnie SteaMaster i powiem Wam szczerze, że bardzo długo zbierałam się do napisania tego posta, bo sama nie wiedziałam, czy jestem do niego przekonana, czy też nie i musieliśmy się lepiej poznać.

Na początek trochę danych dotyczących tego konkretnego modelu EM-202 :

  • miedziana grzałka
  • ciągły czas pracy 90 minut
  • gotowy do pracy w 45 sekund
  • czterostopniowa regulacja mocy pary
  • moc 1750 Wat
  • pojemność zbiornika na wodę 3l
  • temperatura pracy 98°C
  • gwarancja 24 miesiące

Dodatkowo otrzymacie: szczotkę - nakładkę do prasowania w kant, wieszak na spodnie, rozkładany wieszak.

Jeśli chodzi o użytkowanie to prasowania przy pomocy pary trzeba się nauczyć i przyzwyczaić do tego. Po pierwszym razie byłam bardzo na nie, bo było mi niewygodnie i efekt był marny. Później poszło już lepiej. Niemniej jednak trzeba pamiętać o pewnych zasadach:
  • na początku trzeba sobie wszystko dobrze rozwiesić. Całe szczęście składany wieszak jest regulowany i można sobie dostosować go do swojej wysokości.
  • wg zaleceń napełniamy zbiornik wodą destylowaną lub demineralizowaną. Zanim kupiłam wodę destylowaną, też trochę trwało. Więc tu jednak wygrywa żelazko :)
  • przy prasowaniu trzeba trzymać się pionu, żeby ubranie się nie moczyło. Zwłaszcza przy mini prasowaczu, który widać na dwóch ostatnich zdjęciach. Z mini prasowaczem już nie mam tego problemu, że ubranie jest mokre, natomiast z tą dużą wersją jeszcze trochę mi się zdarza - co widać na jednym ze zdjęć koszuli (niewielkie plamy). Jednak nie polecam prasować 5 minut przed wyjściem, bo jednak to para i ubranie jest wilgotne.
  • jeśli chodzi o samo prasowanie to bardzo dobrze sobie radzi z delikatnymi materiałami. Delikatne sukienki, bluzki, swetry będą bardzo dobrze wyglądały. Ja nie poradziłam sobie natomiast z grubszym materiałem (zdjęcie z białymi spodniami) - tu gdzie najbardziej się gniecie na zgięciach kolan. Mimo ustawienia pary na maksimum nie poradziłam sobie z ich rozprasowaniem.
  • model na kółkach nie jest zbyt duży gabarytowo, więc można go postawić w jakimś kącie i używać w miarę potrzeby. Całkiem ładnie wygląda. Zdecydowanie nie polecam składać i rozkładać za każdym razem, bo gwarantuje Wam, że szybko włożycie go wówczas do szafy i wrócicie do żelazka. 
  • prasowanie pojedynczych sztuk odzieży, w momencie kiedy jej potrzebujecie, to świetna sprawa. Szybko zakładacie na dołączony do zestawu wieszak, prasujecie i gotowe. Znacznie to lepsze niż rozkładanie się z deską do prasowania. 
  • prasowanie parą jest bezpieczniejsze dla tkanin. Nigdy w życiu nie dotknęłabym żelazkiem mojego ukochanego kaszmirowego swetra. Tu zaufałam i wszystko jest ok :) Nie ma go na zdjęciach, ale uwierzcie mi na słowo :)
Ja jestem zdecydowaną fanką mini prasowacza. Jest malutki, poręczny, lekki i w sumie przez większość czasu to on był w użyciu. Świetna sprawa na wyjazd. Wrzucacie do walizki i już. Co prawda jego pojemność jest dużo mniejsza, ale na przygotowanie np. lekkiej bluzki czy sweterka zupełnie wystarczy. Jego wadą jest natomiast dość krótki kabel. Może to trochę przeszkadzać, bo ubranie musicie mieć zawieszone, żeby móc prasować. 

Generalnie prasowanie parą to fajna sprawa, choć trzeba się do tego przyzwyczaić. I uważać na palce, bo można się nieźle sparzyć ;) Wszystko kwestia wprawy. Z tych dwóch modeli ja osobiście bardziej lubię ten mini. Choć dla niektórych może być za mały.

Więcej o prasowaczach i dostępnych modelach przeczytacie TUTAJ.

Ciekawa jestem co sądzicie o tych urządzeniach :) Ktoś stosuje?


  •  











Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...