4/23/2018

Jak czerpać z natury pełnymi garściami, czyli japońska sztuka kąpieli leśnych



Jakiś czas temu rozpoczęliśmy sezon na naszej ukochanej wsi. Po zimie, gdzie spędzamy praktycznie cały czas w mieście, zawsze z utęsknieniem wypatruję tego momentu, kiedy zaczerpnę świeżego powietrza, posłucham śpiewu ptaków i popatrzę na cudowny las. Dawniej, jako zadeklarowany mieszczuch, nie wiedziałam jaki ogrom energii daje kontakt z leśną naturą. Jak bardzo można naładować akumulatory chodząc po lesie, czy stojąc nad rzeką, słuchając dźwięków przyrody. W takim otoczeniu czuję się wspaniale oderwana od codziennych trosk, mogę się zregenerować fizycznie i psychicznie, skoncentrować i nabrać energii.  Będąc na wsi jesteśmy na pozór otoczeni ciszą, ale tylko na pozór. Bo gdy wsłuchamy się w to co nas otacza, okazuje się że jest to najwspanialsza dla uszu muzyka. Śpiewy ptaków, szum drzew, plusk ryby w wodzie. Wszystko to sprawia, że można zamknąć oczy i w pełni się zrelaksować.

Wieś to najlepsze miejsce na lekturę nowej książki "Shinrin-Yoku. Sztuka i teoria kąpieli leśnych", którą napisał dr Oing Li. Autor jest ekspertem w dziedzinie medycyny leśnej, a jego badania dowiodły, że przebywanie wśród drzew (a nawet ustawienie w mieszkaniu czy biurze odpowiednich roślin lub wdychanie olejków eterycznych) może obniżyć ciśnienie krwi, zmniejszyć stres, zwiększyć energię życiową i pobudzić układ odpornościowy. 

Sztuka kąpieli leśnych to wchodzenie w kontakt z przyrodą poprzez wszystkie nasze zmysły: wzrok, słuch, smak, węch i dotyk. Kiedy otwieramy nasze zmysły możemy doświadczyć więzi ze światem przyrody. Co takiego mają w sobie drzewa? Wiecie że kąpiele leśne pomagają nam się wyspać, wprowadzają w lepszy nastrój, obniżają tętno i ciśnienie, wzmacniają układ krążenia i przyśpieszają matabolizm, a nawet pomagają stymulować układ odpornościowy. Okazuje się, że spacery wśród zieleni nie tylko osłabiają lęk i inne negatywne emocje, ale też podnoszą optymizm, jak również pomagają rozwiązywać problemy i przełamują kryzys twórczy. Sporo tego prawda? :) 

Aby zaznać mocy shirin-yoku nie musimy koniecznie wyruszać do lasu. Jeśli nie mamy go w pobliżu wystarczy nam wycieczka do parku, a nawet do własnego ogródka :) Nie ma żadnych przeszkód.

Jeśli macie ochotę na małą podróż do Japonii to bardzo Wam polecam tę książkę. Jest niesłychanie ciekawa i inspiruje do tego, aby czerpać z natury pełnymi garściami. Tak wiele ma nam do zaoferowania. Wystarczy zwolnić, wsłuchać się w nią i korzystać z niej najlepiej jak się da. Ta książka jest tak świetna, że samo jej czytanie i oglądanie zdjęć lasów i parków jest już bardzo relaksujące. Polecam! 





















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2017 Skandynawska Weranda