5/29/2019

Coffee moment - czyli nowy ekspres Philips LatteGo



Ten moment, kiedy można wreszcie usiąść w domu. Zrelaksować się z filiżanką dobrej kawy. Obecnie takie chwile to u nas luksus. Nasz czas jest tak przepełniony obowiązkami związanymi z pracą i przeprowadzką, że momentami ciężko to ogarnąć. Dlatego tym bardziej cieszy mnie fakt, że ostatnio mam doskonałego kompana w tych chwilach. Ekspres ciśnieniowy Philips 2200 LatteGo EP 2235/40 towarzyszy nam już jakiś czas i muszę przyznać, że jeszcze nigdy nie piłam kawy tak często jak teraz i to tak dobrej.




Ekspres Philips LatteGo to doskonała opcja dla tych osób, które cenią sobie wygodę użytkowania, świetny wygląd i oczywiście pyszną kawę. Możecie w nim przygotować 3 rodzaje kaw: espresso, cappuccino oraz kawę czarną. Jest też oczywiście opcja przygotowania samej gorącej wody.









Ja najczęściej wybieram opcję cappuccino, gdyż jest to moja absolutnie ulubiona kawa, więc skupię się może na tym i opowiem Wam kilka słów właśnie o tej opcji.

Rzeczą, która bardzo przypadła mi tutaj do gustu jest funkcja „Moja kawa”, która pozwala na dostosowanie mocy oraz ilości kawy do naszych preferencji smakowych. Jest to dla mnie ogromny plus, ja najzwyczajniej w świecie nie przepadam za taką bardzo mocną kawą, tylko wolę opcję pośrednią, natomiast mój mąż kocha kawę mocną, która bardziej stawia na nogi. Tak więc tutaj dosłownie w kilka sekund każdy może dostać kawę o takiej mocy, jaką preferuje. 

Druga rzecz, która mnie zachwyca to pojemnik LatteGo. Pojemnik na mleko, który nie dość, że łatwo zamontować i ściągnąć, to równie prosto się go myje. Jeśli nie wykorzystamy całego mleka, nie trzeba go wylewać, tylko można wsadzić do lodówki z całym zamkniętym pojemnikiem i wykorzystać to mleko później. To pierwszy ekspres w naszym domu, który ma opcję spieniania mleka i powiem, że to jest to, czego mi zawsze brakowało. Delikatna, a zarazem gęsta i pyszna pianka...mmm to coś fantastycznego. Dlatego chyba teraz tak często sięgam po kawę.

Możecie oczywiście korzystać z kawy mielonej lub ziarnistej. Jeśli mamy do czynienia z ekpresem automatycznym z młynkiem, to tym bardziej ja jestem fanką ziarnistej i zmielenia jej przez ekspres tuż przed zaparzeniem. Smak jest wtedy najlepszy z możliwych, a kawa bardziej wyrazista i aromatyczna niż w przypadku wcześniej zmielonych ziaren.

Jeżeli chodzi o wykonanie ekspresu, jego użytkowanie i czyszczenie, to muszę powiedzieć, że oceniam wszystkie te rzeczy bardzo wysoko. Jak sami widzicie pięknie się komponuje z takim stylem jaki lubię i jest ozdobą sam w sobie. Wszystkie elementy są bardzo porządnie wykonane. Złożenie go i przygotowanie do pierwszego użycia nie było żadnym problemem. Jest intuicyjny i korzystanie z niego jest dziecinnie proste. Podobnie jak czyszczenie wszystkich elementów z resztek wody, kawy. Wszystko można szybko wyjąć, rozebrać na części i swobodnie umyć, a trwa to bardzo krótko.





Muszę przyznać, że użytkowanie tego ekspresu jest niewątpliwą przyjemnością. Jestem bardzo ciekawa czy Wy również jesteście zwolennikami ekspresów ciśnieniowych, czy wybieracie inne formy przygotowywania kawy.

A jeśli chcecie sprawdzić dokładnie ten model ekspresu, który opisałam, zajrzyjście do Komputronika (link tutaj).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2017 Skandynawska Weranda